Marsz równości
: 25 maja 2018, 22:18
Marsz równości bez zrozumienia duchowości.
Pierwszym naszym zasadniczym pytaniem powinno być:
- Kim jestem?
- Jestem duszą, wieczną, pełną wiedzy oraz szczęścia, ale w tym uwarunkowanym stanie przyjmuję materialne ciało i zapominam o swojej duchowej naturze.
Dlatego próbujemy cechy duszy przypisać materialnemu ciału domagając się na siłę równości, akceptacji bezbożności, nie tolerując braku równości z powodu swoich własnych czynności, które skutkują tym, że czujemy się nieszczęśliwi.
Jako dusze jesteśmy równi. Jednak dusza przyjmując materialne ciało nie może pogodzić się z brakiem równości. Przyczyna tkwi w czynnościach żywej istoty, pragnieniu, czy też w świadomości.
Sposobem na równość jest zrozumienie swojej własnej natury - duszy i działanie dla jej korzyści.
Marsze równości są niezrozumieniem siebie samego. Ludzie żądają tolerancji dla swoich niezgodnych z zaleceniami siastr zachowań. Niewiedzą, że tolerancja oznacza znoszenie przez nas wszelkich niewygód i upokorzeń.
Wzniesienie społeczeństwa na wyższy, duchowy poziom zrozumienia spowoduje właściwą postawę etyczno-moralną i nie będzie powodów do niepokoju. Należy stać się bardziej pokornym niż słoma na ulicy, bardziej tolerancyjnym niż drzewo, które znosi wszelkie anomalia pogodowe, a na końcu zostaje ścięte. Trzeba być również wolnym od wszelkiego poczucia fałszywego prestiżu, by wreszcie zostać docenionym przez społeczeństwo. Wtedy staniemy się drodzy każdemu bez wymuszania. Idąc w marszu pod fałszywą interpretacją własnej pozycji sprzyjamy bezbożności i występujemy jako wrogowie społeczności. Kto osiąga stan czystej duszy oraz kontroluje umysł i zmysły – drogi jest każdemu i każdy jemu jest drogi. Osiągnięcie tej pozycji jest kwestią nas samych. Nie ma potrzeby wymuszać tego na innych stając się zwolennikiem bezbożności tudzież kłopotów dla innych.
Obecnie jedynym sposobem na realizację tych zawiłych tematów stanowi Ruch Harinama-sankirtana na propagowanie którego można wykorzystać swoją energię i siłę.. To jest najwspanialszy akt dobroczynny dla społeczeństwa.
Pierwszym naszym zasadniczym pytaniem powinno być:
- Kim jestem?
- Jestem duszą, wieczną, pełną wiedzy oraz szczęścia, ale w tym uwarunkowanym stanie przyjmuję materialne ciało i zapominam o swojej duchowej naturze.
Dlatego próbujemy cechy duszy przypisać materialnemu ciału domagając się na siłę równości, akceptacji bezbożności, nie tolerując braku równości z powodu swoich własnych czynności, które skutkują tym, że czujemy się nieszczęśliwi.
Jako dusze jesteśmy równi. Jednak dusza przyjmując materialne ciało nie może pogodzić się z brakiem równości. Przyczyna tkwi w czynnościach żywej istoty, pragnieniu, czy też w świadomości.
Sposobem na równość jest zrozumienie swojej własnej natury - duszy i działanie dla jej korzyści.
Marsze równości są niezrozumieniem siebie samego. Ludzie żądają tolerancji dla swoich niezgodnych z zaleceniami siastr zachowań. Niewiedzą, że tolerancja oznacza znoszenie przez nas wszelkich niewygód i upokorzeń.
Wzniesienie społeczeństwa na wyższy, duchowy poziom zrozumienia spowoduje właściwą postawę etyczno-moralną i nie będzie powodów do niepokoju. Należy stać się bardziej pokornym niż słoma na ulicy, bardziej tolerancyjnym niż drzewo, które znosi wszelkie anomalia pogodowe, a na końcu zostaje ścięte. Trzeba być również wolnym od wszelkiego poczucia fałszywego prestiżu, by wreszcie zostać docenionym przez społeczeństwo. Wtedy staniemy się drodzy każdemu bez wymuszania. Idąc w marszu pod fałszywą interpretacją własnej pozycji sprzyjamy bezbożności i występujemy jako wrogowie społeczności. Kto osiąga stan czystej duszy oraz kontroluje umysł i zmysły – drogi jest każdemu i każdy jemu jest drogi. Osiągnięcie tej pozycji jest kwestią nas samych. Nie ma potrzeby wymuszać tego na innych stając się zwolennikiem bezbożności tudzież kłopotów dla innych.
Obecnie jedynym sposobem na realizację tych zawiłych tematów stanowi Ruch Harinama-sankirtana na propagowanie którego można wykorzystać swoją energię i siłę.. To jest najwspanialszy akt dobroczynny dla społeczeństwa.