Jak spędzamy święta Bożego Narodzenia
: 22 gru 2008, 13:38
hej - jestem dziennikarką portalu studenckiego - piszę artykuł o tym w jakis sposób wyznawacy innych wiar niż katolicyzm spędzają święta Bożego Narodzenia w takim katolickim kraju jak Polska-tzn czy jest to dla nich tylko kilka dni wolnego -czy też może celebrują wigilię i chodzą do kościoła na pasterkę-ubierają choinkę a może po prostu lecą do ciepłych krajów:)Będę bardzo wdzięczna za odpowiedż ewentualnie za kontakt do osoby z która mogłabym o tym porozmawiać-pozdrawiam-Ania.
Witaj, obchody świąt są sprawą bardzo indywidualną. Wiele osób ma katolickie rodziny, które obchodzą święta, dlatego dla ich przyjemności i szacunku (zwłaszcza do rodziców) wiele osób decyduje się przebywać w tym czasie w ich towarzystwie, mimo, że nie zawsze to uznanie działa w drugą stronę. W naszym kalendarzu w tym czasie nie wypada żadne inne święto. Czasami może się zdarzyć, ponieważ używamy kalendarza księzycowego, że w dzień wigilii wypadnie dzień Ekadasi, to dla praktykujących krysznaitów oznacza post od ziarna, więc mogą nie chcieć podzielić się wtedy opłatkiem. Nie obliczałem jak często te dni zachodzą na siebie ale bardzo rzadko, raz na wiele lat.
Osobiście jest to dla mnie kilka dni wolnego, jednak czasami odwiedzam rodzinę, która mimo, że niepraktykująca obchodzi wigilię i wielkanoc ale bez wizyty w kościele, na swój świecki sposób. Atmosfera w tym czasie jest taka, że każdy chce w jakiś sposób poświętować. W końcu lodówka zawsze jest pełna w obawie, że przez kilka dni sklepy będą zamknięte i może czegoś zabraknąć. My również dzięki dniom wolnym od pracy mamy dodatkową okazję się spotkać w tej świątecznej atmosferze i gloryfikować Boga. Każda okazja jest do tego celu dobra. Nie tylko niedziela i święta ale każdy dzień. Wtedy religia staje się żywa. Uważamy, że Jezus był osobą upełnomocnioną przez Krysznę, który pojawił się z misją i nauczał stosownie do czasu, miejsca i okoliczności. Podobnie jak Mahomet czy Budda. Z tego powodu nie widzimy "Bogów cudzych", uważamy, że jest jeden Bóg a religia ma za zadanie doprowadzić swoich wyznawców do wyzwolenia. Stąd instytucje religijne jedynie służą realizacji tego celu, same w sobie nie stanowią religii. Jest jedna religia: religia miłości. Tylko jedna droga jest prawdziwa: droga do Boga.
Przypomniał mi się artykuł portalu:
Wedyjskie święta Bożego Narodzenia
http://waisznawa.pl/readarticle.php?article_id=174
Jeżeli ta odpowiedź nie wystarczy to podaję mój nr gadu gadu: 3728761.
Pozdrawiam
Arkadiusz
Witaj, obchody świąt są sprawą bardzo indywidualną. Wiele osób ma katolickie rodziny, które obchodzą święta, dlatego dla ich przyjemności i szacunku (zwłaszcza do rodziców) wiele osób decyduje się przebywać w tym czasie w ich towarzystwie, mimo, że nie zawsze to uznanie działa w drugą stronę. W naszym kalendarzu w tym czasie nie wypada żadne inne święto. Czasami może się zdarzyć, ponieważ używamy kalendarza księzycowego, że w dzień wigilii wypadnie dzień Ekadasi, to dla praktykujących krysznaitów oznacza post od ziarna, więc mogą nie chcieć podzielić się wtedy opłatkiem. Nie obliczałem jak często te dni zachodzą na siebie ale bardzo rzadko, raz na wiele lat.
Osobiście jest to dla mnie kilka dni wolnego, jednak czasami odwiedzam rodzinę, która mimo, że niepraktykująca obchodzi wigilię i wielkanoc ale bez wizyty w kościele, na swój świecki sposób. Atmosfera w tym czasie jest taka, że każdy chce w jakiś sposób poświętować. W końcu lodówka zawsze jest pełna w obawie, że przez kilka dni sklepy będą zamknięte i może czegoś zabraknąć. My również dzięki dniom wolnym od pracy mamy dodatkową okazję się spotkać w tej świątecznej atmosferze i gloryfikować Boga. Każda okazja jest do tego celu dobra. Nie tylko niedziela i święta ale każdy dzień. Wtedy religia staje się żywa. Uważamy, że Jezus był osobą upełnomocnioną przez Krysznę, który pojawił się z misją i nauczał stosownie do czasu, miejsca i okoliczności. Podobnie jak Mahomet czy Budda. Z tego powodu nie widzimy "Bogów cudzych", uważamy, że jest jeden Bóg a religia ma za zadanie doprowadzić swoich wyznawców do wyzwolenia. Stąd instytucje religijne jedynie służą realizacji tego celu, same w sobie nie stanowią religii. Jest jedna religia: religia miłości. Tylko jedna droga jest prawdziwa: droga do Boga.
Przypomniał mi się artykuł portalu:
Wedyjskie święta Bożego Narodzenia
http://waisznawa.pl/readarticle.php?article_id=174
Jeżeli ta odpowiedź nie wystarczy to podaję mój nr gadu gadu: 3728761.
Pozdrawiam
Arkadiusz