Projekt Swiątyni w Mayaphur

Co cię porusza, boli, cieszy
Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Purnaprajna » 29 sie 2008, 14:53

Rasasthali pisze:Byc moze wiec lepiej poczekac z ogromnymi planami?
I tak też głosowałem (opcja nr.6). Tak było zanim przeczytałem list Ambarisha Prabhu i Sivarama Swamiego. Dlatego też wycofałem swój głos. Sorry Rasasthali!

Poczułem się też bardzo głupio, że siedząc tysiące kilometrów od miejsca akcji, nie wiedząc prawie nic o szczegółach prac i historii związanej ze Świątynią Wedyjskiego Planetarium, roszczę sobie prawo co dysponowania nienależącymi do mnie milionami dolarów oraz czyjąś energią i duchową inspiracją, przeznaczoną wyłącznie w celu zadowolenia Śrila Prabhupada i posunięcia do przodu jego misji.

Mam nadzieję, że ta lekcja pozwoli mi wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski na przyszłość. Dzięki Bogu, że nie mam żadnego wpływu na ważne decyzje w ISKCON-ie, a jednocześnie nie jestem zbytnio przywiązany do systemu "demokracji" w życiu duchowym, bo moje osobiste wyobrażenie czego chce Śrila Prabhupada dla ISKCON-u, z pewnością różni się od stanu faktycznego, niezależnie od ilości "superinteligentnych" i "logicznych" argumentów, które mógłbym przytoczyć dla poparcia moich mentalnych wyobrażeń. Dobrze więc, że Wajsznawowie takiej klasy jak Sivarama Maharadża są w stanie wytłumaczyć mi co i jak, tak abym mógł odnieść korzyść z dostrzeżenia braku moich własnych duchowych kwalifikacji, od których zależy przecież szersza duchowa wizja i perspektywa.

Poniżej przytaczam konluzję listu Sivarama Maharaja, który chyba dostatecznie udowodnił swoim życiem i duchowymi osiągnięciami, że zna pragnienie Srila Prabhupada.

"Poniżej podaję powody dla którym nie powinniśmy zmieniać architektury TVP (Temple of Vedic Planetarium - Świątynia Wedyjskiego Planetarium)

W świetle powyższych niepowodzeń ISKCON-u (z których najważniejszym jest to, że budowa TVP opóźnia się już o ponad 30 lat) oraz w świetle następujących faktów:

- że Śrila Prabhupada lubił aby rzeczy były robione na wczoraj
- że Śrila Prabhupada wcześniej zaaprobował dwa różne projekty TVP
- że GBC także zaaprobowało dwa inne projekty (przed obecnym, piątym już projektem)
- że Ambarisza Prabhu zgodził się przeznaczyć własne fundusze na pokrycie kosztów budowy obecnego projektu ("Capitol" design), a nie żadnego innego (w którym to przypadku w ogóle nie będzie TVP)

Jeżeli - a wierzę, że stoi to pod wielkim znakiem zapytania - Śrila Prabhupada w ogóle zechciałby rozmawiać z taką delegacją (delegacją domagającą się zmian - dopisek tłumacza), to co powiedziałby na ich propozycję? W moim przekonaniu ostro odrzuciłby tę propozycję i zachęciłby zespół Ambarisza Prabhu aby dokończył ten projekt, jak tylko można najszybciej.

W skrócie, jedynym powodem dla którego nie powinniśmy zmienić obecnego projektu TVP jest to, że sam Śrila Prabhupada by tego nie uczynił."

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 29 sie 2008, 15:02

Dziwna sprawa z tymi protestami. Darmowemu koniowi w zęby się nie patrzy - polskie przysłowie. Lepiej żeby nic nie było? Co za korzyść? Jak byście chcieli sami wybudować, dać na to własny majątek a ludzie by do was pisali, że im się nie podoba to co byście zrobili? Jak napisałem, że szukam ziemi na ośrodek w Krakowie to jaki był odzew? Komu zależy na tym aby nasze ośrodki nie powstawały? Mówią o sobie że są waisznawami, że jesteśmy braćmi, i bhaktowie wszystkich krajów lączcie się. Dlaczego socjalizm upadł?
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Awatar użytkownika
albert
Posty: 497
Rejestracja: 28 lis 2006, 13:15
Lokalizacja: Dziadoszyce

Post autor: albert » 29 sie 2008, 19:34

Mi brakuje 7 punktu: nie popieram tego projektu i nie chce, aby tam budowano jakakolwiek swiatynie. Jest ich dosc. Chroncie ekosystem i zaangazujcie pieniadze w cos stabilnego np rolnictwo, edukacje lub przyrode. Tak tez napisalem do Tattvavita.
Przyslowia Arkadiuszu maja tez swoje konteksty. Darowanemu koniowi tez czasami trzeba patrzec w zeby. Jest wielu, ktorzy przychodza i chca ochoczo cos dawac. Mowia, my zaplacimy, nie martwcie sie, tylko sie zgodzcie. Patrz: hipermarkety, drogowcy, nartostrady i inne koncerny. Jesli ktos daje za darmo, a pociaga to za soba zniszczenie, trzeba jakos reagowac jesli mozna.

Pytanie nie jest jak upadl socjalizm, bo odpowiedz jest prosta. Pytanie jest po co cos takiego budowac ? Wlasnie: jaka korzysc ? Ani duchowo ani materialnie nikt na tym nie wyjdzie dobrze, bo nawet jesli przyciagnie sie te tlumy turystow pielgrzymkowych, to ostatecznie zniszczy sie okolice. A mowienie o tym, ze Prabhupada jakby byl to.... jest gdybaniem. Prabhupada tez zmienial zdanie. I za to Go bardziej cenie.
Wierzę w las, wierzę w łąkę i w noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 29 sie 2008, 20:49

Oglądnąłem dużo zdjęc okolic Mayapur i powiem, że w Krakowie mamy piękniejsze i cenniejsze okolice, które są zabudowywane i nie ma żadnych protestów w tej sprawie, może poza protestem w sprawie zagospodarowania Zakrzówka. Jak kupowałem 5 lat temu mieszkanie w Krakowie to mieszkałem w Krakowie ale na wsi. A teraz z kilometr za mną są bloki, 500 m przerwy i kolejne osiedle się rozbudowuje.

Ekolodzy są marginalną garstką osób, która chętnie by mieszkała w drewnianych chatkach bez prądu i byliby szczęśliwi. I spoko, ale to naiwne aby całą cywilizację teraz tak ustawić. Stawiając swoją koncepcję w centrum, tylko zycie w chatkach ma sens, choć aby to utrzymać trzeba ochrony prawnej społeczeństwa, a więc tych, którzy w chatkach nie mieszkają a stanowią oni większość. Inaczej wytłuką nas jak Amerykanie Indian, ewentualnie zamkną w rezerwatach ale nie będą traktować poważnie jako alternatywę dla świata tylko jak dziwaków. Projekty farmowe są super ale musimy też pokazać model zrównoważonego życia w miastach w cywilizacji światowej. Dlatego główna świątynia będzie stanowiła dobre nauczanie a co do turystyki religijnej to ma ona miejsce już teraz, niemniej zawsze korzyści jakieś przeciętny religijny turysta odnosi.
Trivikrama Swami raz odpowiedział na pytanie we Wrocławiu w jakieś ekologicznej kwestii, nie pamiętam jakiej, ale w każdym razie powiedział, że to ateistyczna koncepcja, że czlowiek wszystko kontroluje, jeżeli spełnia jagje, to półbogowie kontrolują wtedy aby przyniosło to dobre rezultaty. Kryszna wybudował tysiące pałacy, ale nie było klęski ekologicznej. Niedaleko Mayapur są brudne ulice Kalkuty, wielkie miasto jak pól Polski chyba, nikt nie protestuje... A pieniędzy nikt nie przeznaczy na inne cele skoro zbiera w tym celu. Jeśliby tam Hindusi wybudowali fabrykę, wszystko byłoby ok. Mam nadzieję, że jak będę budował świątynię w Krakowie to ekolodzy nie będą protestować, że niszczę środowisko.
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Purnaprajna » 29 sie 2008, 22:17

albert pisze:Ani duchowo ani materialnie nikt na tym nie wyjdzie dobrze...
No, ale to już jest chyba w kategorii gdybania. ;) :)
albert pisze:A mowienie o tym, ze Prabhupada jakby byl to.... jest gdybaniem. Prabhupada tez zmienial zdanie
Nie ma żadnych wątpliwości do co tego, że Śrila Prabhupada chciał wznieść Świątynię Wedyjskiego Planetarium w Mayapur. Dlatego dziwnym gdybaniem wydaje się stwierdzenie, że po odejściu z tego świata zmienił on co do tego zdanie. Chyba, że samemu praktykuje się nekromancję i wie się więcej o pragnieniu Śrila Prabhupada, niż osoby, które poświęciły swoje życie i duszę, pragnąć spełnienia jego najskrytszych pragnień i które na co dzień, od ponad 40 lat wyłącznie nimi żyją. Nawet na potrzeby dyskusji, naprawdę nie jest konieczne wykraczanie poza podstawowe zasady robienia postępu na drodze do celu życia, opierające się na służbie, w celu spełnienia poleceń mistrza duchowego i wkraczania na prowadzącą donikąd drogę własnych "trigunowych" preferencji i czysto materialistycznych motywacji.

Oczywiście najlepiej byłoby, aby wziąć pod uwagę i ekologię podczas budowy świątyni, bo i tą dziedzinę wiedzy można zaangażować w służbę dla Kryszny i jego wielbicieli. Jednak, jest jak jest, a świat trzech gun nie jest Waikunthą. Jest nią natomiast satysfakcja guru na skutek wypełnienia jego polecenia, nawet będąc zmuszonym do pójścia na kompromis i wybrania mniejszego "zła". Poleca to sam Śri Kryszna w Bhagavad-gicie 18.48:

"Każdy wysiłek okryty jest jakimś błędem, tak jak ogień okryty jest dymem. Dlatego nikt, o synu Kunti, nie powinien porzucać pracy, która jest pochodną jego natury, nawet jeśli praca taka pełna jest wad."

Fragment komentarza Śrila Prabhupada:

"Podobnie, nie należy porzucać swoich naturalnych zajęć tylko dlatego, że są w nich pewne wady. Raczej należy być zdecydowanym, aby przez wykonywanie swojego określonego zajęcia w świadomości Krsny służyć Najwyższej Osobie Boga. To jest istotą doskonałości. Kiedy określony typ zajęcia wykonywany jest dla zadowolenia Najwyższego Pana, wówczas wszystkie jego wady zostają oczyszczone. Kiedy oczyszczone zostaną rezultaty pracy, poprzez połączenie ich ze służbą oddania, wtedy osiąga się doskonałość w dostrzeganiu duszy wewnątrz – a to jest samorealizacją."

Dlatego też, trudności z wypełnieniem wszystkich wymagań "materialnej doskonałości" nie powinny stawać na przeszkodzie prób zadowolenia Najwyższego Pana. W końcu to On jest właścicielem energii materialnej i świętego dham, a nie szukający spokojnego życia w bliskości z przyrodą ekolodzy. :)

Praca bez przywiązania do rezultatów i czyniona z oddaniem anuluje wszelkie inherentne błędy tkwiące w działaniu. Natomiast porzucenie działania (przeznaczonego dla Kryszny), nawet gdy decyzja ta przynosi chwilową mentalną satysfakcję i zadowolenie (np. z powodu ochrony przyrody) jest tylko źródłem dalszego uwikłania się w materialną świadomość. To co miało być przyczyną naszej radości, ostatecznie staje się przyczyną naszego cierpienia. Przyjęcie duchowego przewodnictwa guru pozwoli nam, aby kiedyś lepiej to zrozumieć.

Serdecznie pozdrawiam Cię Prabhu Albercie, życząc nam obu dobrego intonowania maha-mantry, w środowisku wolnym od spalin samochodowych, smrodu gnijących na ulicy odpadków, hałaśliwych klaksonów, a przede wszystkim od wiatrów puszczanych przez wiozących nas rikszarzy.
;) :mrgreen:

Awatar użytkownika
albert
Posty: 497
Rejestracja: 28 lis 2006, 13:15
Lokalizacja: Dziadoszyce

Post autor: albert » 05 paź 2008, 17:12

Odpowiadam teraz, bo drażni mnie brak polskich czcionek zagranicą. W Niderlandach mają tureckie, ale polskich już nie. :)
No, ale to już jest chyba w kategorii gdybania. ;) :)
Dlaczego ? Nie rozwijałem tej myśli, bo sądzę, że Solai dostatecznie się wypowiedział na ten temat. Zgadzam się z nim. Krótko: radźas potęgowany napływem turystów pielgrzymkowych, rosnąca infrastruktura i konieczność jej utrzymania (zorientowanie na zarabianie pieniędzy), nadkonsumpcja, niszczenie okolicznej różnorodności biologicznej i terenów dzikich, konflikty z okoliczną ludnością, zanieczyszczenie wód i gleb. Czy to za mało, aby podciąć zarówno życie duchowe jak i materialne ?
albert pisze:A mowienie o tym, ze Prabhupada jakby byl to.... jest gdybaniem. Prabhupada tez zmienial zdanie
Nie ma żadnych wątpliwości do co tego, że Śrila Prabhupada chciał wznieść Świątynię Wedyjskiego Planetarium w Mayapur. Dlatego dziwnym gdybaniem wydaje się stwierdzenie, że po odejściu z tego świata zmienił on co do tego zdanie.
Twierdzenie, że Prabhupada chciał wznieść taką świątynię jest podobne to twierdzenia, że Prabhupada chciał dobra dzieci bhaktów; chciał, aby bhaktowie tworzyli wiejskie społeczności; czytali jego książki, a nie tylko rozprowadzali, nie ulegali nadkonsumpcji, wstawali na mangala arati, współpracowali ze sobą, intonowali 16 rund, itd itd. :) Prabhupada wiele rzeczy chciał. Przeczytałem wszystkie książki Prabhupady dostępne w języku polskim i nie tylko, i nie przypominam sobie, aby Prabhupada wspomniał o niepodważalnej ważności budowy takiej świątyni i to jeszcze w takiej postaci jak proponowana. Natomiast te drugie, wspomniane pragnienia ciągle się przewijają. Jakie są priorytety ?

Nie twierdzę, że Prabhupada zmieniłby zdanie. Twierdzę, że mówienie, iż nie zmieniłby zdania jest gdybaniem, bo w sprawach mniej istotnych Prabhupada zmieniał zdanie. Ba, nawet istotnych jak małżeństwa zmieniał zdanie.

Warto zauważyć, że Prabhupada wpływał na swoich uczniów, ale także uczniowie mieli wpływ na decyzje Prabhupady. Gdyby Śrila Prabhupada żył jeszcze, albo odszedł dużo później... Jak wyglądałby ISKCON i Majapur ?... Pogdybajmy.
Oczywiście najlepiej byłoby, aby wziąć pod uwagę i ekologię podczas budowy świątyni, bo i tą dziedzinę wiedzy można zaangażować w służbę dla Kryszny i jego wielbicieli. Jednak, jest jak jest, a świat trzech gun nie jest Waikunthą. Jest nią natomiast satysfakcja guru na skutek wypełnienia jego polecenia, nawet będąc zmuszonym do pójścia na kompromis i wybrania mniejszego "zła". Poleca to sam Śri Kryszna w Bhagavad-gicie 18.48:

"Każdy wysiłek okryty jest jakimś błędem, tak jak ogień okryty jest dymem. Dlatego nikt, o synu Kunti, nie powinien porzucać pracy, która jest pochodną jego natury, nawet jeśli praca taka pełna jest wad."
Oczywiście Purno drogi jesteśmy już duzi i zdajemy sobie sprawę :), że zacytowany werset, komentarz i twoja egzegeza bez uszczegółowienia może uzasadniać każdą budowę, a w zasadzie każdą czynność po ludobójstwo włącznie.
Warto także zauważyć, że w tym świecie, jakkolwiek materialnym, wysiłki i błędy się stopniują. Teoria trzech gun dobrze to wyjaśnia, ogień i dym może być różny. Co jest wysiłkiem w budowie świątyni Majapur, a co błędem ? Właśnie o tym rozmawiamy. Ekologia to sprawa proporcji. Mam wrażenie, że Kryszna tak to wymyślił. :)
Serdecznie pozdrawiam Cię Prabhu Albercie, życząc nam obu dobrego intonowania maha-mantry, w środowisku wolnym od spalin samochodowych, smrodu gnijących na ulicy odpadków, hałaśliwych klaksonów, a przede wszystkim od wiatrów puszczanych przez wiozących nas rikszarzy.
;) :mrgreen:
Też tego ci życzę, ale obawiam się, że wspierając taką budowę i taki projekt twoje życzenie pozostanie niespełnione. Pomyśl o tym. Może trzeba zmienić życzenia ? :)


Arkadiusz napisał:
Trivikrama Swami raz odpowiedział na pytanie we Wrocławiu w jakieś ekologicznej kwestii, nie pamiętam jakiej, ale w każdym razie powiedział, że to ateistyczna koncepcja, że czlowiek wszystko kontroluje, jeżeli spełnia jagje, to półbogowie kontrolują wtedy aby przyniosło to dobre rezultaty. Kryszna wybudował tysiące pałacy, ale nie było klęski ekologicznej. Niedaleko Mayapur są brudne ulice Kalkuty, wielkie miasto jak pól Polski chyba, nikt nie protestuje... A pieniędzy nikt nie przeznaczy na inne cele skoro zbiera w tym celu. Jeśliby tam Hindusi wybudowali fabrykę, wszystko byłoby ok. Mam nadzieję, że jak będę budował świątynię w Krakowie to ekolodzy nie będą protestować, że niszczę środowisko.
Mam nadzieję, że Arku nie mylisz świątyni majapurskiej i krakowskiej z 2008 roku ze świątyniami Kryszny i społeczeństwem z Dwapara jugi. :) Chodzi mi o ekologiczny kontekst. Zresztą mam watpliwości czy nie było klęsk ekologicznych. Myślę, że też były choć z innych powodów i na inną skalę. Czy zatrucie rzeki Jamuny przez Kaliję nie było lokalną klęską ekologiczną, której Kryszna dał odpór ? :)
Co do Kalkuty, to protestów jest cała masa odkąd wprowadzili się tam Brytyjczycy. Cały komunistyczny Bengal protestuje. Ja też protestuję :) Podkreślam również, że jestem przeciwny budowaniu w Majapur fabryki. :)
Nasz spór nie ma nic wspólnego z ignorowaniem władzy Kryszny, czy półbogów. Coś przeciwnego ma miejsce. Przeciwnicy budowy mogą z łatwością wykazać arogancję wobec praw bożych i półbożych :) zwolennikom budowy.

Jest znamienne, że ilekroć różni nauczyciele wschodni (bhakti, tao, buddyści itd)i ich zwolennicy krytykują Zachód na pierwszych miejscach listy zarzutów umieszczają niszczenie przyrody. "To wy na tym przebrzydłym Zachodzie zapomnieliście jak żyć w harmonii z przyrodą. Zapomnieliście o prostym życiu i wzniosłym myśleniu. Nasza filozofia jest stylem życia." Łatwiej krytykować obcych, trudniej znajomych.

Jeśli więc będziesz budował świątynię to taka inwestycja będzie wymagała procedury wpływu na środowisku. Jeśli okaże się, że wpływasz negatywnie, nie możesz budować, nawet budynku dla Kryszny. :) Jeśli mimo tego, dasz w łapę urzędnikowi, lub jakoś przeforsujesz swoje zamierzenie, a jakiś świadomy obrońca innych istot się o tym dowie, wtedy zaczną się protesty. Jeśli mimo to przyjedziesz z ochroniarzami i policją na teren budowy, to możesz się spodziewać grupy protestujących: niektórzy przypną się do drzew, które będziesz chciał wyciąć, inni usiądą przed koparkami, by ochronić swoim ciałem rzekę lub bagno, które chcesz zniszczyć, a wraz z nimi całą masę istot i gatunków. I ja tam będę.
Obaj nie jemy mięsa. I obaj będziemy intonowali Hare Kryszna po dwóch różnych stronach barykady. Ale mam wrażenie, że ja odniosę większy pożytek z tego intonowania i będę bardziej konsekwentny w tym swoim wegetarianizmie. :)
Wierzę w las, wierzę w łąkę i w noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)

Awatar użytkownika
Indulekha
Posty: 360
Rejestracja: 24 lis 2006, 22:00
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Indulekha » 05 paź 2008, 22:32

menda pisze: Inna rzecz-te argumenty,które podaje Sivaram Svami nie są argumentami zahaczają o manipulację...jeśli tylko na podstawie tych kilku punktów-które sam określił swoim osobistym odzczuciem(tj"ja wierzę"),a na końcu swoje "ja wierzę" zmienia na prawie aksjomat-"Prabhupad by tego nie zmienił"....no to powodzenia tym,którzy kieruja sie taka argumentacją...kiepską...podobną do tej z ksiązki "siksa poza Iskconem"..ale to moje odzczucie...które jest prawdą.. :twisted:
kiedy się u końcu przedstawisz?
chyba przesadziłeś z tą krytyką Mendo

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 05 paź 2008, 22:53

Przyjedź do Krakowa, pokaże ci skarby natury w samym Krakowie. Powstrzymaj rozwój miasta. Inwestorzy niedługo będą budować za granicami miasta. Gdzieś wyczytałem, że Kraków ma unikalną przyrodę na skalę europejską. Ja bez tego to wiem bo w wielu miejscach w Polsce byłem. W Krakowie jest park krajobrazowy. Ileś lat temu był większy, teraz jest mniejszy a tam gdzie już nie ma parku, powstają inwestycje: park technologiczny (technologie informatyczne, biotechnologiczne) oraz kampus UJ (ileś sporych budynków), Bibliotek papieska, ma być miasteczko studenckie. Ma być też ogród botaniczny przeniesiony z centrum miasta:). Ale kilka lat temu tam był widok jak na stepy, w oddali na górce klasztor kamedułów. Przyroda jest tam bogata, są gatunki chronione, krajobraz też piękny. W niektórych rejonach skałki jury krakowsko-częstochowskiej. Albo ostatnio na moim osiedlu chcą zagospodarować skałki twardowskiego:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Co do twojej determinacji, jest to determinacja podobna konserwatystom, w tym fanatykom islamskim. Tak ma być i koniec. Tak musi być, bo tak idea każe, więc wszyscy muszą żyć w jaskiniach. Pokaż mi zdjęcia z Mayapur gdzie jest coś niezwykłego na tym terenie? Znam ekologów, którzy blokowali coś tylko dlatego, że nie zostali poproszenie o wydanie opinii, i tylko dlatego o nich głośno było. Ale chcieli pokazać, że nie wolno zapominać o prawie (i dobrze) i dlatego dawali w kośc, nawet gdy drzewo rosło na skrzyżowaniu w centrum miasta i przez to nie można było poszerzyć go ani zrobić ronda. Nieraz blokokują dla łapówek. Mam władzę, coś ode mnie zależy, więc korzystam.

Nie ma kompromisu w obronie Matki Ziemi

To hasło ekologów często jest tak interpretowane jak Koran przez terrorystów. Z jednej strony obrona drzewa z drugiej milczenie na mnóstwo fabryk, uzywanie worków foliowych itp. Czy bardziej szkodzi ziemi wieżowiec o podstawie 10 metrów czy worki fliowe, które dziennie rozdaje jeden market swoim klientom, gdyby położyć je jeszcze na tym samym 10 metrowym terenie? Wszyscy ekolodzy mieszkają na wsiach i to ekologicznie i nie jeżdżą samochodami bo na ropę? Czy lepsza cegła w ziemi czy worki foliowe? Czy już za dużo ludzi na Ziemi? Prabhupad tak powiedził co do aborcji:
dlaczego miałbyś grzeszyć. Przyjdzie wojna i naturalnie populacja zostanie zmniejszona. Dlaczego miałbyś grzeszyć. Rób swoje. Nie kontrolujesz wszystkiego.

Astrolog powiedział mi, że mam dużo błogosławieństw od Matki Ziemi. Dlatego min. powiedział, że mogę handlować ziemią. Więc nie wydaje mi się abym był jej szkodliwym synem.

Jest pewna ilośc ludzi. Jeśli nie mieszkaliby w Krakowie to mieszkaliby po wsiach, każdy w swoim domu i każdy zakopywałby śmieci w rowie a szambem podlewał ogródek sąsiada. Jeśli ci ludzie zamieszkają np. w takim bunynku jak ja, zajmuje miejsca ciutkę więcej niż przeciętny dom, ale mieszka w nim 27 rodzin, to zużywa się w sumie mniej surowców do budowy, mniejsze koszty utrzymania (nie mówię o podatkach), kanalizacja, i oczyszczalnia. I zamiast psuć ileś hektarów, to mogą te ileś hektarów uprawiać. Wykopaliska na terenie Indii pokazują, ze dawniej też była kanalizacja. We Vrindavan jest tyle miejsc gdzie nos urywa. Gzie ekolodzy? To nic, że to naturalne w większości. Jak gdzieś jest ferma norek to nikt nie chce mieszkać w pobliżu. Powiedz teraz, że każdy może żyć w glinianej chatce. Pójdź do telewizji, radio i powiedz, że trzeba żyć w chatkach z gliny. Propaguj, ale rezultat zostaw Krysznie. Ateiści myślą, że Bóg nie kontroluje świata i trzeba mu pomóc a są mniejszością. Terroryzm jest bronią słabszych. Czasami może to być "pozytywny terroryzm", ale czy nie o wiele bardziej warto np. blokować Monsanto (od GMO) niż budowę świątyni? Miejsca publiczne zawsze były i będą. Czy to teatry, stadiony, kina, parki, place, to zawsze ludzie lubią spotykać się w większych grupach aby coś grupowo przeżywać. Czy to na koncertach w spodku, czy na Przystanku Woodstock, gdzie zadeptują przez tydzień chyba z 200 hektarów łąk.

Lepiej nauczać. Drukować książki (czyli ścinać drzewa), bo niestety bez tego Gita przetrwałaby na zasadzie głuchego telefonu. Jak społeczeństwo będzie edukowane, latwo się zgodzi na zmiany w ustawach. Odgórnie można nakazać, zakazać dla wszystkich wielu rzeczy. Jeśli segregujemy śmieci a później i tak trafiają do jednego śmietnika to szkoda energii. To jak wykupywanie koni na rzeź. Można wykupywać wieczność. Powstaną specjalne hodowle koni, lasy wytną aby je chodować dla wykupujących. Lepiej edukować.

Nie zmienię świata nie zmienię,
nie mam żadnych zludzeń.
To nie uda się nikomu,
choć rewolucje są dla ludzi.
Ale mogę zmienić się sam
i mogę zmienić ciebie,
możemy zmienić nasz dom,
by było nam jak w niebie - Sztywny Pal Azji

TUPAC AMARU - O POKOJOWE SPOŁECZEŃSTWO - Włochaty
(muz. i text: Jeż)

Kolejna Przegrana Bitwa Ale To Nie Koniec
Czy Ta Śmierć Była Naprawdę Potrzebna?
Nikt Ich Nie Żałuje, Bo To Zwykli Przestępcy
Chociaż To Głównie Przez Policję Giną Zakładnicy
A Terroryzm Jest Po Prostu Bronią Słabszych
Państwa Mają Politykę Siły I Tajne Służby
Podsłuchy, Szantaż I Celowniki Na Podczerwień
Oddziały Specjalne Do Walki Z Obywatelem

Ty Możesz Słać Listy, Które Spłoną Na Stosie
Jak Heretycy Czy Ostatni Męczennicy
Pytanie Zasadnicze: Czy Pokojowe Społeczeństwo
Można Ulepić Przy Pomocy Karabinu?
Czy Lufy Wycelowane W Czyjeś Głowy
Mogą Zmienić Losy Świata
Czy Akcje Terrorystyczne Są W Stanie Uwrażliwić Ludzi
Których Nie Obchodzi Nic Poza Własną Dupą

Politycy Mają Swoje Cele I Nie Będą Nikogo Słuchać
Lewica Czy Prawica - Jeden Kierunek
Desperackie Akty Nazywane Bandytyzmem
Brutalne Ataki Nazywane Obroną
Czy Przykuwając Się Do Torów Możesz Zatrzymać Pociąg?
Powstrzymać Bieg Belzlitosnej Historii?
Powykręcane Ręce I Zmiażdżone Nogi
Złamane Marzenia, Stłumione Nadzieje


Nienawidzą Nas
Bo Chcemy Dać Szansę Pokojowi
Trzymając Palec Na Spuście
Mówią, Że To Jest Właśnie Pokój

Chcesz Pokoju To Umieraj
W Zimnej Ziemi Znajdziesz Spokój
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 06 paź 2008, 00:28

Ale co jest bylejakiego w tym? Pomijam wygląd, bo to kwestia gustu a ponadto może być lepianka, też byla jaka ale z gliny i z ekologicznego punktu widzenia ok. Czy zostanie tam użyty azbest do krycia dachu itp?

Jak do tej pory to rozumiem, że "ekolodzy" protestują bo świątynia wygląda inaczej niż chcieli...

Ma być też mniejsza niż pierwotny plan przewidywal, czyli mniejsza niż chcieli ekolodzy.
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Jana-Priya
Posty: 98
Rejestracja: 11 mar 2008, 21:33

Post autor: Jana-Priya » 06 paź 2008, 00:50

Czytam te wypowiedzi o Świątyni -Planetarium z zaskoczeniem i niedowierzaniem. Gdy kilkanaście lat temu dowiedziałem się, że istnieje taki pomysł, byłem nim zachwycony i przekonany, że bhaktowie, którzy chcą to zrobić wiedzą dokładnie jak to ma wyglądać i jakie zadania spełniać.

Mnie-ignoranta w tej materii najbardziej intrygowało jak da się pogodzić obraz świata wedyjski z zachodnim. Nawet książka Sadaputy pr. (Kosmologia wedyjska) nie do końca rozwiała moją niepewność i bezradność. Zachodni model wszechświata, uznający grawitację za
podstawową siłę tworzącą wszechświat fizyczny ma tyle zasadniczych błędów i sprzeczności, że wydaje się być hipotezą wymyśloną przez debila.

W przyjęciu tego modelu za całkiem niezły nikomu z "naukowców" nie za bardzo przeszkadza fakt, iż brakuje w nim 70 % MASY!! A to tylko jeden z dziwów, ale nie miejsce tutaj na niepotrzebne dywagacje. (Jeśli kogoś to interesuje, to polecam film o alternatywnym, zachodnim modelu wszechświata:
http://www.youtube.com/watch?v=mAjA_mxwSKc
http://pl.youtube.com/watch?v=MRya_6qMIic&NR=1
(dwie części))

Z przeczytanych Waszych wypowiedzi na forum wnioskuję, że nie bardzo wiadomo, co to ma być, a już są kontrowersje co do formy architektonicznej.
Czy nie sądzicie, że najpierw należałoby powołać GRUPĘ research'erów (że użyję zamorskiego słowa choć tego bardzo nie cierpię), aby najpierw dokonali badania pism i przeprowadzili wywiady z uczonymi indyjskimi (i nie tylko). Sama Bhagawata Purana nie dostarcza chyba wystarczającej wiedzy na ten temat, a wspaniały Sadaputa Pr. już nam nie pomoże. Dlaczego powoływać jakąś specalną grupę? Już dawno spece od organizacji pracy stwierdzili, że "każda organizacja pracuje najgorzej jak może". Nie śmiejcie się! Oznacza to, że rzadko kto (za wyjątkiem szaleńców, pracoholików i zakochanych) bierze na siebie dobrowolnie jakąś odpowiedzialność, jak nie musi.

Jeśli chodzi o architekturę, to osobiście jestem jak najbardziej za stylem indyjskim. Co prawda kopuła jako taka razi moje oczy islamizmem (mam nadzieję, ża na czubku nie będzie półksiężyca tylko czakra!) ale święte życzenie Śrila Prabhupady i, rzecz jasna, przeznaczenie budynku wymusza odpowiedną bryłę budowli.
Zaczynanie budowy bez dokładnej wiedzy do czego ma służyć budowla jest co najmniej przedwczesne. Nie chcę użyć mocniejszych słów, aby nie popełnić obrazy (chyba i tak ją popełniłem w mym "łonie").

ODPOWIEDZ