Proboszcz nałożył podatek na wiernych

Co cię porusza, boli, cieszy

Czy tego potrzebują wierni?

No jaha
1
20%
No właha
0
Brak głosów
Ni hoo hoo
4
80%
 
Liczba głosów: 5

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 30 gru 2007, 22:18

Kiedyś jakiś katolik na 30-leciu ISKCONu w Polsce powiedział, że jesterśmy wielkim darem dla chrześcijaństwa. Prabhupad był za wspólpracą z chrześcijanami aby razem zwalczać ateizm, mówił: wy nas wspierajcie a my będziemy za was walczyć. My mamy wiedzę, mamy argumenty. Oczywiście jest to postawa życzeniowa, ale z naszej strony tak powinno być, że chętnie pomożemy nie pragnąc nawracać tych, którzy przywiązani są aby podążać za nastrojem służenia Jezusowi...
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

yogamaya

Post autor: yogamaya » 31 gru 2007, 08:42

Gdy spotyka się człowieka, który wskazuje błędy i gani, trzeba podążać za taką mądrą i rozumną osobą jak za drogowskazem ku ukrytemu skarbowi. Zawsze lepiej jest podtrzymywać taki związek, nigdy gorzej.
Dhammapada Rozdz.6

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Post autor: gndd » 31 gru 2007, 10:46

To powyżej odnosi się do przyjmowania krytyki, a nie do jej udzielania.

No to jak już powiedzenia, to ja ja zacytuję Abrahama Loncolna: "He has a right to criticize, who has a heart to help".
Govindanandini

We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/

yogamaya

Post autor: yogamaya » 31 gru 2007, 16:31

Krytykuj przyjaciela w cztery oczy, a chwal przy świadkach
Leonardo Da Vinci
Krytyka Kościoła nie jest krytyką Boga
Jan Stępień

Awatar użytkownika
Green_lake
Posty: 396
Rejestracja: 30 kwie 2007, 17:25
Lokalizacja: z jeziora, z zielonego jeziora
Kontakt:

Post autor: Green_lake » 02 sty 2008, 08:50

gndd pisze: W ogóle to mam wrażenie, że niektórzy bhaktowie mają tendencję do wytykania błędów innych, tak żeby powytykać. Nie wiem, czy lepiej się po tym sami czują, czy może mają potrzebę uzasadnienia tego, czemu odrzucili/nie podążają religiją swej rodziny/swych przodków/ludzi wokół siebie. No ale jakąś satysfakcję to im widać przynosi czy też zaspokaja jakąś potrzebę. Bo nie sądzę, aby pomagali ulepszyć coś w chrześcijaństwie.
No i pewnie masz racje. Po części jest to z pewnością spowodowane urazem i niechęcia do KK. Ale... tak rzetelnie patrząc. Niewątpliwie w KK są osoby światłe, dobrej woli, (mówię teraz o pasterzach a nie wiernych) które swoją postawą świadczą to co głoszą. Tzn ich moralność po prostu na wysokim lub bardzo wysokim poziomie. Jest odbiciem słów, które głoszą. Zresztą Chrystus wyraźnie o tym mówił, w odrzuconych przez KK ewangeliach gnostyckich:
"I jakżeż mozna zaliczyć pomiędzy mędrców tego, który szuka słowa Bożego, aby go innym zwiastować, a nie aby go wypeniać czynem?"
Niestety takich osób jest jak na lekarstwo.
A:
"Jeśli ślepiec prowadzi ślepego, zazwyczaj obaj wpadają do dołu" - nic dodać nic ująć:)


A tak a propos podatku i tematu przewodniego: obecnie okres tzw kolędowania. Księża chodzą po domach i zbierają koperty. Jak to wygląda w Waszych domach? Jak na to reagujecie?
[i]"Jedyną stałą rzeczą jest zmiana"[/i]

Awatar użytkownika
sabinq
Posty: 21
Rejestracja: 12 gru 2007, 02:08
Lokalizacja: bochnia tarnoof

Post autor: sabinq » 02 sty 2008, 23:05

może wshystko to raziło by troszkę mniej
te podatki, składki i taca ....
gdyby poziom życia katolickich księży nie był taki wysoki...
nie no wszystko ok, ale samochód po paru miesiącach "duchowej posłógi"
zmieniany sukcesywnie co 2,3 lata, sylwester w na nartach w Alpach, narty oczywiście Salomona :lol:
smieje się teraz ale często to tak właśnie wygląda 8)

i czy oni na to wshystko z tej szkolnej pensji z katehez uciułali :?: :wink:

-----------------------
nie ubliżając wszystkim porządnym księżom...
osobiście niestety takowego nie znam :(
a szkoda :(

Awatar użytkownika
Green_lake
Posty: 396
Rejestracja: 30 kwie 2007, 17:25
Lokalizacja: z jeziora, z zielonego jeziora
Kontakt:

Post autor: Green_lake » 04 sty 2008, 13:08

sabinq pisze:narty oczywiście Salomona :lol:
Chodzi o tego salomona, który poderwał królową sabę?
Bo jeśli o innego to narty salomon to przecież zwykłe narty. Niestety ale polsportów już dawno nie produkują.

Niemniej chyba tutaj nie o ubóstwo chodzi, i wydaje mi się, ze nie ma nic złego jeśli ksiądz kupi sobie samochód lub pojedzie na narty, ale osoba duchowna (tak czy inna ksiądz, pastor, mistrz etc) powinna świecić przykładem tego co usiłuje głosić. A pod tym względem nie jest najlepiej.
[i]"Jedyną stałą rzeczą jest zmiana"[/i]

Awatar użytkownika
Green_lake
Posty: 396
Rejestracja: 30 kwie 2007, 17:25
Lokalizacja: z jeziora, z zielonego jeziora
Kontakt:

Post autor: Green_lake » 04 sty 2008, 20:25

A propos przewodniego tematu:

Starsza, bezdomna kobieta z Krakowa zapukała w Wigilię wieczorem do drzwi plebanii św. Katarzyny w Nowym Targu. Wikary odesłał ją na policję
.

Cały tekst artykułu dostępny jest pod adresem:
http://www.tygodnikpodhalanski.pl
[i]"Jedyną stałą rzeczą jest zmiana"[/i]

ODPOWIEDZ